czwartek, 27 września 2018

Maska do włosów Biovax od Lbiotica.

                                                                  Witajcie Kochani.

 Dzisiaj troszkę o produkcie do włosów.
Posiadam włosy długie, niefarbowane, dość zdrowe. Nie znaczy to jednak, że są idealne. Bo są do dziady takie, że niekiedy trudno jest nas ze sobą dogadać. Ja się trudzę z prostownicą kilkadziesiąt minut a wystarczy, że za oknem jest wilgotno i z pięknych prostych włosów powstaje nie wiadomo co.
 Około miesiąca temu udało mi się wygrać u  lbiotica maskę do włosów.
Opakowanie jest raczej niewielkie a kosztuje około 22 zł, więc jeżeli będę chciała sobie takową zakupić ( bo będę ) poczekam na promocję.




                                                   Producent obiecuje.

 1. Gęste , mocne włosy, pobudzone do wzrostu.
 2. Wygładzone, nawilżone, naturalnie lśniące włosy.
 3. Wzmocnienie cebulek włosów, redukcja wypadania.
Przed:


Po:


Co światło to inny kolor. Wkurza mnie to strasznie. Ale są brazowe :)
                                                    Sposób użycia.

 Na umyte, osuszone włosy włosy rozprowadzić odpowiednią ilość maski. Starannie wmasować we włosy. Aby uzyskać efekt intensywnej regeneracji i silnego odżywienia nałóż termocap o pozostaw maskę na 15 minut lub dłużej. Zaleca się owinąć włosy ręcznikiem w celu utrzymania ciepłej temperatury. Radzą powtarzać zabieg co 3 - 5 dni.

                                                    Skład.

 Aqua, cetearyl alcohol, Glycerin, distearoylethyl dimonium chloride, cetrimonium chloride, rosa gallica flower exstract, rosa damascena flower oil, rubus chamaemorus fruit exstract, scutellaria baicalensis root exstract, scutellaria baicalensis root extract, glycine soja germ extract, triticum vulgare germ extract, arginine, decyl glucoside, dicaorylyl ether, glyceryl oleate, ceteareth - 20, parfum, propanediol, gluconolacotne, lactic acid, citric acid, sorbic acid, calcium gluconate, benzoic acid, sodium benzoate, potassium sorbate.

 Zawartość w składzie kosmetyku surowców organicznych i certyfikowanych jest gwarancją dbałości o wysoką jakość produktów. Maska ta zawiera składniki organiczne i certyfikowane ECOCERT oraz COSMOS.



                                            Moja opinia.

Maseczka w jest w dość małym opakowaniu. Kosztuje około 22 zł
 co jest sporym wydatkiem jak za tę pojemność . Maski jest 250 ml. Zapakowana w pojemnik przypominający lekarstwo. Ma to zapewne na celu zwrócić naszą uwagę podczas zakupu, że nie jest to taka sobie zwykła odżywka czy maska - tylko porządny kosmetyk do regeneracji.
 Wydajność jest spora. Na długie włosy wystarczył mi prawie na miesiąc. Maska jest gęsta, zapach jest bardzo przyjemny. Taki malinowy.
 Muszę przyznać, że nie przetłuszcza włosów, nie spływa podczas aplikacji (czepek jest wykonany z porządnego poliestru, po dokładnym umyciu wystarcza na wiele użyć ).
 Podczas testowania zauważyłam, że włosy mi pięknie pachną ( pamiętam, że chwaliłam się tym podczas rozmowy telefonicznej, bo się nimi bawiłam i nie mogłam przestać się zachwycać ).
Na szczotce jest ich coraz mniej, co mnie bardzo zadowala. Nie zauważyłam więcej baby hair co mnie bardzo smuci bo myślałam, że a nóż się pojawią :) Jestem przekonana, że gdybym mogła przetestować całą serię to takowe by się pojawiły.
 Obecnie włosy są bardziej grube, lśniące, i miłe w dotyku.
Żeby test był bardziej wiarygodny użyłam szamponu familijnego, co było strasznym pomysłem. Na szczęście zrobiłam to tylko raz ;)

 Generalnie polecam maskę. Powtórzę się, ale naprawdę włosy mi mniej wypadają. Za to jestem bardzo wdzięczna firmie lbiotica.
 Mamy jeszcze kod rabatowy :)