sobota, 22 września 2018

Strobe & Glow Highlight Kit marki Mua Luxe - puder rozświetlający i krem też.

                                                                Witajcie kochani
   
                                                                  Strobe & Glow
                                                                     Highlight Kit
                                                                       Mua Luxe



  Ten wpis miał wyglądać odrobinę inaczej, ale podczas robienia zdjęć pudełeczku Strobe & Glow  Highlitt Kit marki Mua Luxe delikatnie mówią spadło mi i puder zawarty w nim roztrzaskał się w drobny mak. Ale co tam. Zapukałam do sąsiada, który użyczył mi naparstek wódki i naprawiłam go sobie.
                                                               Naprawa rozbitego pudru.

    To co pozostało zbieramy i rozdrabniamy w jeszcze drobniejsze kawałeczki. Dosłownie niech to ma konsystencję mąki. Bardzo drobniutkie musi być.
    Następnie wlewamy wódkę ( lepszy byłby pewnie spirytus ale jak się nie ma co wystarczy to , byleby był to alkohol). Mieszamy delikatnie ( mieszałam końcówką cienkiego pędzla).
   Powstanie nam mniej więcej konsystencja gęstego ciasta. Upychamy to ( ja palcami a potem wygładziłam wacikiem ) i czekamy do wyschnięcia ( właściwie, żeby alkohol wyparował) .         Pozostawiłam przy otwartym oknie na noc. Tak koło 11 przed południem było porządnie odparowane i suche ( ok.22:00 zakończyłam babraninę z tym ).
  Dramatu nie ma. Jakoś to nawet wygląda. Ale jestem zła bo był nowy, kupiony wczoraj. Ale cóż jak się ma peszka ( wcześniej zbiłam szybkę w telefonie ) to nic się na niego nie poradzi ;)




                                                                    Recenzja.


  Kupiłam sobie ten rozświetlacz  w drogerii Vica , bo jest to polska drogeria, ekspedientki są naprawdę fajne, nikt za mną nie łazi a obserwacja pod względem kradzieży jest naprawdę dyskretna. Lubię tam chodzić bardziej niż do drogerii np. na R, ;)

 Do domu doniosłam ładnie pięknie, chciałam porobić mu zdjęcia dopóki dopóty opakowanie jest takie ładne, nowe. I cóż. Wzięło i spadło. I tu jest już pierwszy plus. Wogóle po opakowaniu nie widać, że doznało upadku. Jestem w szoku.
Gorzej z pudrem. No trudno.
W środku mamy dwa rodzaje kosmetyku.
1 to puder w kamieniu. Rozświetlający.

2 to rozświetlacz w kremie.
Przepraszam za to brudne ale co wyczyszczę robi się to samo :/
                   
                                                                Puder.

 Z pędzlem współpracuje delikatnie. Nie maźniemy i pół twarzy będzie się świeciło jak psu nie powiem co. Dokładamy sobie według uznania. Daje delikatny efekt, potęgowany każdym dodatkowym pociągnięciem pędzla z kosmetykiem.
 Pory nie są widoczne.


Skład pudru: Talc, Mica, Silica, parrafinum Liquidum, Titanium Dioxide, Polymethyl Methacrylate, Magnesium Sterate, Polyisobutene, Ethylhexyl Palmitate, Petrolatum, Sorbitan Sesquioleate, Methylparaben, propylparaben, BHT, CI 77891, CI 77163, CI 77491

                                                                Krem.

 Jestem w szoku, Ale pozytywnie. Nakładany palcami daje piękną taflę. Jeżeli damy go za dużo można to spokojnie stonować w swój ulubiony sposób. Za pieniądze jakie za niego zapłaciłam jestem mega zszokowana. To było chyba 13.99 zł.  Dwa kosmetyki, piękne opakowanie i mega cena.
 Nie zauważyłam aby krem zatkał pory.

Skład kremu : Ethylhexyl Palmitae, Isopropyl Myristate, Ceresin, cera Microcristallina, Polyethylene, Sorbitan Sesquioleate, Mrthylparaben, Propylparaben, Mica, CI 77491, CI77492, CI 77499

                                                         Moja ocena.

   Jak na razie sprawuje się przyzwoicie. Nie mam wrażenie błyszczenia ani tandety, wręcz przeciwnie cera wydaje mi się być delikatna, rozświetlona. Do makijażu użyłam tylko podkładu, pudru, rozświetlacza i różu tez od marki Mua Luxe.

Przed:

                                             
Po: